Jak mnie wkurzyła nasza nauczycielka na zakończeniu. Przy całej klasie powiedziała, że się cieszy, że to koniec bo ma dość mojej nie wyparzonej gęby. A to nie koniec. Emy moja była przyjaciółka lizała się z Tomem.
Wściekła weszłam do domu i przebrałam się w strój na crosa.
- Ej wołał cię Alan.- powiedziała Kate.
- Okey.- w moim stroju weszłam do biura.
- No?- rzuciłam.
- Chcę ci powiedzieć, że jak zatrzesz silnik to sama naprawiasz.
- Okey. Mi to tam.- powiedziałam i wyszłam. Po drodze wpadłam na jakiegoś kolesia. Byłam w kasku i myślał, że jestem chłopakiem.
- Uważaj!- powiedziałam.
Skakałam sobie i zatarłam silnik. Nie stety cros runął jak robiłam obrót i wyjebałam się.
- Kurwa!- rzuciłam kaskiem o ziemie. Z głośników rozległo się tylko:
- Charlie do biura!
Pobiegłam szybko się przebrać żeby zająć się po tem moim maleństwem. Założyłam to. Koszulę rozpięłam.
- Idę z tobą.- powiedziała Kate.
- Musisz?
- Tak.- przewróciłam oczami i złapałam ją za rękę.
Gdy byłam w warszatcie przywitałam się ze wszystkimi. Wchodząc do biura musiałam pogadać z Alanem.
- Cześć braciszku najukochańszy mój. Co tam? Okey? To ja idę pa.
- Nie tak szybko.
- Co?
- Co ty odjebałaś z tym crosem?- zapytał.
- To ty jeździłaś?
- Zamknij się pedale.- rzuciłam do Toma. Co on tam robił?!
- Zatarła silnik.- zapiszczała Kate.
- Dzięki młoda. Poradzę sobie i go naprawie.- spiorunowałam małą wzrokiem i poszłam pogrzebać w crosie.
Po naprawieniu znowu wydarł się głos z głośników.
- Charlie zapraszam do biura.
- O boże...
Bez ogrudek wbiłam do biura gdzie Kate na coś piszczała i prosto z mostu zapytałam się.
- Co znowu odjebałam?
- Czy ty raz możesz być miała?
- Yyy.. Nie.
- Proszę cię nie drzyj się tak Kate!
- Ale- ale to ONE DIRECTION!
- Zamkniesz się?!
- Cher spokój.
- Dobra po co mnie wołałeś?
- Naprawiłaś crosa?
- Tak. Może i zatarłam silnik ale...
- Nic się ci nie stało?
- Nie jestem cała. Ale może troszkę boli mnie tyłek bo się na niego wywaliłam ale jestem w jednym kawałku.
- Poznaj to Zayn.
- Mniejsza z tym. Po co mnie wołałaś?
- No masz się zająć samochodem.
- Muszę?
- Tak!- zapiszczała Kate.
- Idę.- warknęłam.
uwielbiam *.*
OdpowiedzUsuń