- Jestem chłopakiem.
- Na pewno?
- No a chcesz sprawdzić?- poruszył znaczące brwiami.
- Jesteś nie wyrzuty seksualnie.
- Pomożesz mi to naprawić?
- Wyjdź.- wyprowadziłam go z mojego garażu.
Dwa tygodnie później...
Nadal uprzykrzał mi życie. Pojechałam do ich domu bo zapomniałam bluzy od nich. Za przyjaźniłam się z tymi nie do rozwojami. Założyłam krótkie spodenki, czarne lity, biały top odsłaniający brzuch i czerwoną koszulę.
- Gdzie idziesz?- zapytała Kate.
- Do kolegów. Pa młoda.
Szybko doszłam do ich domu.
- Siema!- zwołał Louis.
- No hejka.
Zdarzyłam uściąść na sofie i nagle do domu wparowali jacyś ludzie.
- Eee ...- spojrzałam na Liama.
- IMPREZA!
Napisałam sms do Alana, że wrócę późno.
Rano obudziłam się z bolącą głową.
- O mój boże, ostro się najebałaś,- powiedział Alan.
- Co?
- No zobacz zdjęcia.
Co zobaczyłam? Ja i Zayn całujących się na pierwszej stronie gazety.
Po 15 było okey. Vodka zeszła ze mnie. Ktoś zapukał do drzwi.
- Czego?- rzuciłam do Zayan.
- Ubieraj się i jedziemy do Paula.
- Po co?
- Zobaczysz.
Szybko zeszłam na dół. Założyłam neonowa miniówkę, czarne szpilki, czarną bluzkę i dżinsową katanę.
- Wow.
- Nie kokietuj.- poszłam z nim do samochodu.
- Nie gam mi się na tyłek do cholery!
- Oj nie przeżywaj.- powiedział w aucie.
Po jakiś 15 minutach dojechaliśmy do jakiegoś lasu.
- Eee.. Czy ty chcesz mnie zgwałcić?- spojrzałam na niego.
- No błagam. Może troszkę.- zaczęliśmy się śmiać.
" Eee.. Czy ty chcesz mnie zgwałcić?- spojrzałam na niego.
OdpowiedzUsuń- No błagam. Może troszkę.- zaczęliśmy się śmiać." hahaha oczywiście Malik gwałciciel :D Świetny rozdział a ten blog mega fajny ;) Czekam na kolejny :*
dziękuje :)
Usuń